Figurkowy Karnawał Blogowy... Dawno mnie tu nie było. Co tym dziwniejsze, że równolegle trwał prawdziwy karnawał. Z którego też nie skorzystałem w sposób zalecany przez tradycję i konwencję społeczną. Również w tej edycji FKB trudno było mi dopasować treść do tematu. Choć oczywiście miałem swoje, dość oczywiste, pomysły. Mógłbym na przykład skończyć malowanie rozgrzebanych demonów Nurgla. Nie cała armia jest wszak już gotowa. Warto by sfinalizować Heralda, czy doprowadzić do używalności nurglingi oraz plaguebearerów. Jednak tak się nie stanie... Może kiedyś, za jakiś czas... Ale nie w marcu 2018. Za dużo modeli na warsztacie, które wystąpią w systemach, w które realnie gram.
A zatem - nie pokażę wam w tym karnawale modeli demonów. Inni uczestnicy na pewno wam ich nie poskąpią na swych blogach.
Dumałem nad tym tematem, a jednocześnie borykałem się z silną niechęcią. I to taką, która maksymalnie przeszkadza w blogowaniu: niechęcią do pisania.
Czy komukolwiek z was mówi coś tytuł dzisiejszego wpisu? Znacie to słówko? Na chwilę założę, że nie, by móc je wyjaśnić. A wtedy zrozumiecie czemu właśnie taki tytuł takiego wpisu w takiej edycji FKB.
 |
| W ramach tak zwanej ikonologii każdej idei odpowiada obraz. Takie ułatwienie dla analfabetów - erudytów. |
Zacznijmy od małej podróży w czasie; cofnijmy się do (mentalnego) średniowiecza. W tym (i nie tylko tym) okresie tłumaczono występowanie różnych zjawisk aktywnością czynników nadprzyrodzonych. Odbywało się to na następującej zasadzie: Piorun? To uderzył Zeus! Potop! Czymś uraziliśmy Jahwe... Zaraza? Wina Nurgla! Podobnie "rozumiano" różne stany emocjonalne i psychofizyczne. Szczególnie takie, które nie prowadziły do postępowania mile widzianego przez ówczesne nakazy i normy moralne. Na pewno o czymś takim słyszeliście, miłośnicy fantastyki i zdający egzamin uprawniający do przyjęcia pierwszej Komunii Świętej. Chodzi o tak zwane grzechy główne. Różne ludzkie zachowania, mające swą przyczynę w czynnikach indywidualnych i sytuacyjnych zyskiwały w myśl tej koncepcji dodatkowy, nadnaturalny wymiar.
I tak na przykład, wszyscy ci, którzy pożądali żony bliźniego swego mieli być kuszeni przez demona żądzy. Do zawodowych obowiązków owego demona należało skłanianie ludzi do ulegania grzechowi głównemu Nieczystości (albo "Luxurii" - brzmi lepiej i nie kojarzy się tak mocno z Nurglem).