Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prodos Games. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prodos Games. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 lutego 2018

Kosmici przeciwko drapieżnikom. Rozmowa z Tomaszem "Bukowem" Bukowskim o grze "AVP: The Hunt Begins"

  
   Raz na jakiś czas trafia się dzieło tak istotne i w jakiś sposób nowatorskie, że nie tylko przemeblowuje gatunek, do którego przynależy, ale jest kontynuowane i uznawane dekady później. A także dodaje do światowej popkultury element, który zostaje trwale zapamiętany i przetwarzany w różnych naśladownictwach, parodiach i dyskusjach. Tego typu utworem jest niewątpliwie "Dracula" Brama Stokera.


Dowodem powyższego - bitewniak o Drakuli na dzikim zachodzie.

  Ale dziś nie o tym. Zamiast wampira, weźmiemy dziś pod lupę kosmitów. I to tych najgroźniejszych z groźnych. Oraz grę, która o nich opowiada. 

   W 1979 wszedł na ekrany film "Alien". Fabuła była mieszanką s-f i horroru. Grupa podróżników natrafia na rzecz, którą lepiej omijać z daleka. Naturalnie nie robią tego (film skończyłby się za szybko i byłby raczej nudny!). W efekcie uwalniają bestię z najgorszych koszmarów. Na powyższym schemacie fabularnym opierają się tysiące dzieł klasy B, C, D, E i dalszych. O "Obcym" też zapomniano by dwa lata później, gdyby nie to, że tytułowego potwora wysmażył prawdziwy specjalista. Jeżeli można użyć epitetu "bluźniercze i plugawe" wobec jakichś prac, to na pewno zasługują na niego obrazy Hansa Rudolfa Gigera. Wcześniej artysta pomagał w produkcji filmu "Diuna", ale przy "Alien" pokazał światu, na co go stać. Powstała bestia, której nie można odzobaczyć. 


Sztuka Gigera nie reprodukuje złudzeń, że seks jest przyjemny i ładny.
  Siedem lat później pojawił się sequel filmu. Podobno trudno o dobrą kontynuację. Ale w tym wypadku... Powstał film-legenda. Pomimo upływu ponad 30-tu lat do dziś okupuje pierwsze dziesiątki najlepszych filmów science-fiction. W zasadzie obraz ten stworzył cały podgatunek: grupa twardzieli kontra kosmiczny arcykafar.