niedziela, 4 lutego 2018

Czy Gry Bitewne w Sukcesji odniosą sukces? Wywiad z Michałem Bartczakiem


  Prowadząc tego bloga, w głębi ducha marzę, że zostanę milionerem, zyskam ogólnoświatową sławę oraz tabuny oddanych fanek. Bardziej realistycznym oczekiwaniem jest jednak to, że uda mi się dorzucić cegiełkę do popularyzowania gier figurkowych w naszym kraju. A trudno o prawdziwą popularność, jeśli nie wychodzi się z tematem do ludzi, którzy wcześniej nie mieli z nim nic wspólnego I nawet do głowy im nie przyjdzie, że istnieje coś takiego jak gry figurkowe. Które mogą być fajnym sposobem spędzania wolnego czasu.
Dlatego też staram się pisać o wszelkich imprezach, podczas których można zobaczyć tą formę rozrywki na własne oczy. A nawet spróbować zagrać samemu! Nie na każdej imprezie daję radę być osobiście, ale staram się je wspierać na miarę swych skromnych blogowych możliwości. Po prawej stronie tego tekstu znajduje się zbiór tak zwanych etykiet. Kliknijcie sobie na "event" a zobaczycie, że nie jest tak źle. Figurkowe hobby coraz śmielej i częściej wychodzi z podziemi.


Oby, oby! Gdyby to był jeszcze Capitol! I dwellingi!




    Dzisiejszy wpis to szersza informacja o kolejnej imprezie. Tym razem odbędzie się ona w Łodzi. I będzie ona zorganizowana w nietypowym miejscu: centrum handlowym. Czy to dobry pomysł? Nie mam pojęcia. Ale głęboko wierzę, że większa jest radość z dziesięciu świeżaków nawróconych na figurki niż 50 weteranów, z których każdy ma po 3 armie do 5 edycji WFB. Mam nadzieję, że to wydarzenie da właśnie takie rezultaty. Nie przeciągając już dłużej wstępu, przejdźmy do informacji z pierwszej ręki. Oto wywiad z organizatorem całego wydarzenia.






* * *
Jak do tej pory, nie miałem sposobności rozmawiać z Tobą na łamach tego bloga. Zacznijmy więc od przedstawienia się? Jak się nazywasz, co robisz na co dzień? I jak przebiegał Twój figurkowy szlak bojowy?

   Hej, nazywam się Michał Bartczak. Na co dzień pracuję jako projektant grafiki a w wolnych chwilach maluję modele, gram w bitewniaki i staram się zorganizować czas moim klubowiczom :D. Przygodę z figurkami zacząłem kilka lat temu od malowania modeli do planszówek. Od dwóch lat gram w "Kings of War" armią krasnoludów, potem dołączyły do nich hordy Ratkinów. Czasem udaje mi się znaleźć czas na zagranie w "Warhammera 40k" lub "Gaslands". Lubię też zagrać kooperacyjnie w "Warhammer Quest Silver Tower" :)

Jak na ludzi, z którymi robiłem wywiady do tej pory, masz nietypowy życiorys figurkowy. Wszedłeś w hobby już w czasie śmierci WFB. Co skłoniło Cię do związanie się z "Kings of War"?


W 2015 roku odwiedziłem mojego znajomego w UK, z którym wybrałem się do Warhammer World. Po drodze namówił mnie na wizytę w Mantic Games. Zostaliśmy tam bardzo miło przyjęci, potem rozegraliśmy kilka bitew i tak to się zaczęło. 



Wyobraźcie sobie, że nawet coś takiego nie przekonało Michała do gier od GW. 


Zgadaliśmy się fejsie, że szykujesz imprezę związaną z figurkami. Jej właśnie będzie dotyczyła nasza rozmowa. Zacznijmy więc od początku. Kiedy narodził się pomysł na nią? Jaki cel ma realizować?

Pomysł na imprezę narodził się w sumie podczas ostatniego Kapitularza w Łodzi. Bardzo dużo osób odwiedzało naszą sale z grami bitewnymi. Pomyślałem wtedy, że fajnie byłoby zebrać łódzkie środowisko i pokazać wszystkim co to są gry bitewne i dlaczego robimy to co robimy. Ostatnio pojawiła się możliwość zrealizowania takiego wydarzenia w CH Sukcesja w Łodzi więc od razu podjąłem wyzwanie.

A tak naprawdę wszystko zaczęło się na pewnych imieninach w Gdańsku...


"Gry bitewne w Sukcesji" są organizowane przy pomocy samego centrum handlowego. Myślę, że warto, byś pokrótce powiedział, jak załatwiałeś takie wsparcie? Być może Twoje doświadczenie przyda się komuś, kto będzie chciał zorganizować podobną imprezę w swoim mieście?



Zasadniczo wydarzenie jest przygotowane przez klub Cztery Smoki dla centrum handlowego. W moim przypadku znajoma wspomniała komuś w tym centrum, że organizujemy takie akcje i chętnie im zajmiemy jeden weekend z kalendarza. Myślę, że dzięki temu gry bitewne będą coraz popularniejsze.

Budynek sam w sobie wygląda jak makieta.


Jaka jest grupa docelowa gości? To będzie impreza dla turniejowców, fanów niszowych systemów, czy casuali? A może jeszcze dla kogoś innego?

To będzie impreza dla każdego. Chcemy pokazać 15 różnych  gier bitewnych i zainteresować nimi jak największą liczbę osób. 

Teraz na szybko o kwestiach organizacyjnych. Kiedy, gdzie i za ile?

17-18 luty w Centrum Handlowym Sukcesja w Łodzi, poziom -1, wstęp wolny.

Kiedy mamy dogadane już najważniejsze szczegóły, pora zająć się programem imprezy. Jakie atrakcje są planowane dla gości? 

Na ponad 15 stołach planujemy pokazać bardzo zróżnicowane pod względem klimatu  i mechaniki systemy. Będzie to "Tanks", "Infinity", "Gaslands", "9th Age", "Kings of War", "X-Wing", "Wolsung", :Age of Sigmar", "Warhammer 40K", "Wojnacja", "Flames of War", "Mordheim", "Afterglow", "Hobbit" oraz "Battletech". 

Przy każdym stole będzie czuwać dwóch lub trzech opiekunów, którzy chętnie odpowiedzą na wszelkie pytania dotyczące gry, świata czy modeli, zaprezentują grę i nauczą zasad. Oprócz tego przez dwa dni będziemy prowadzić warsztaty malarskie, które pokażą odwiedzającym, że malowanie figurek to nie taka czarna magia, każdy może tego spróbować. Odwiedzi nas też znajomy rzeźbiarz, który zaprezentuje etapy powstawania modeli. 


Ludzie wchodzą na konwent Salute w 2017 roku. Obyśmy też doczekali się takiej imprezy!


 Ciekawi mnie, czy oprócz wspomnianych przez Ciebie atrakcji na miejscu będzie można kupić figurki i podręczniki do prezentowanych gier?  A może w samej Sukcesji znajduje się jakiś sklepik hobbystyczny? 


Na miejscu będzie można poznać systemy oraz dowiedzieć się co i jak oraz uzyskać jakieś fajne kupony rabatowe do sklepów. Na same zakupy trzeba udać się już po imprezie. Na miejscu nie ma niestety jeszcze sklepu z modelami. 

A teraz chciałbym dowiedzieć się, czy organizujesz wszystko sam, czy też przy wsparciu jakichś instytucji? Jeśli ktoś pomaga, to warto chyba go wspomnieć i opowiedzieć o roli, jaką pełni?

Imprezę organizujemy my - czyli klub Cztery Smoki. Razem z nami wystąpią łódzkie kluby Ośmiornica oraz Marauder. Wszyscy jesteśmy zapaleńcami gier bitewnych i każdy z nas chce jak najwięcej opowiedzieć o grze w którą gra. :)

Powiem wam, że mają dobrego grafika w tym klubie!


Z tekstami w internecie bywa tak, że jednym uchem (okiem?) wejdą, drugim zaraz wyjdą. Czy jest jakiś adres internetowy, pod który będzie można zajrzeć i znaleźć niezbędne informacje?

Tutaj można zapoznać się z naszym wydarzeniem:
Oprócz powyższego, warto zajrzeć od czasu do czasu na te profile:

Jest taka moda współcześnie (i nie tylko), że planując jakieś działanie, określa się też kryteria jego powodzenia.  I o to właśnie teraz zapytam - co byłoby z Twojego punktu widzenia sukcesem imprezy? 

Moim celem jest przybliżenie gier bitewnych szerszej publiczności oraz zjednoczenie środowiska łódzkiego. Już teraz, patrząc na zapał wszystkich współorganizujących, widzę że udało mi się osiągnąć częściowy sukces.

Być może teraz jeszcze za wcześnie na to pytanie: ale czy planujecie powtórzenie akcji za jakiś czas? 


Tak, są plany aby powtórzyć tą akcję. Oczywiście jeśli będzie takie zainteresowanie.

Dziękuję za rozmowę, życzę udanego przedsięwzięcia i nawrócenia zbłąkanych dusz na bitewniakową drogę życia!

* * *

  Wywiad nie był może tak długi, jak inne zamieszczone na tym blogu. Ale nie zawsze trzeba produkować megabajty tekstu, by przekazać to, co istotne. Jak widać: szykuje się kolejne wydarzenie prezentujące gry bitewne. Ciekawym pomysłem jest umiejscowienie go właśnie w przestrzeni centrum handlowego. To nie konwent gier planszowych czy fantastyki - gdzie każdy mniej więcej wie, o co chodzi. Ludzie idący na weekendowe zakupy czy obiad zobaczą tę formę rozrywki. I nawet jeśli zdecydowana większość uzna ją za ciekawostkę czy dziwactwo, to i tak wiedza o grach figurkowych (o samym ich istnieniu) zwiększy się! A być może kilku lub kilkunastu oglądających pomyśli, że to właśnie coś dla nich?

 Kibicuję więc Grom Bitewnym w Sukcesji, podziwiam i szanuję twórców tego przedsięwzięcia. W końcu poświęcą cały weekend popularyzowaniu swojej pasji. I o ile sama idea takiego działania może być wyjątkowo trafiona i skuteczna - to  kontynuowanie go będzie utrudnione. I to nie dlatego, że organizatorom zabraknie zapału czy konsekwencji. Tylko przez nadchodzące wielkimi krokami zmiany w prawie. Zakaz handlu w niedzielę to nie tyle troska o niektórych pracowników handlu co raczej próba zmiany weekendowych zwyczajów mieszczan (i nie tylko). Centra handlowe stały się bowiem miejscami, gdzie wychodzi się całą rodziną i spędza sporą część weekendu. Oczywiście taka sytuacja ma swoje plusy i minusy. 
Jeśli jednak chcemy coś wypromować, pokazać szerokiej publiczności ludzi z pewnymi zasobami finansowymi (kupującymi ciuchy w sklepach, a nie taniej odzieży) - to mall był do tej pory znakomitym miejscem. 


Bitewniaki mogą kosztować tyle co planszówki, a malowanie figurek jest łatwe!


Gdyby taką samą imprezę zorganizować na przykład w domu kultury, odwiedzających będzie znacznie mniej. Przyjdą na nią nie z przypadku, ale celowo. Z jednej strony zapewnia to pewien przesiew pod kątem potencjalnego zaangażowania gości w temat. Z drugiej zaś - nie zjawią się tam ci, którzy nawet nie wiedzą, że gry bitewne mogłyby dać im sporo frajdy.




22 komentarze:

  1. To ja zapytam, jak uzyskać jakiś fajny kupon rabatowy albo zniżkę na Mordheima... Jest AoS zamiast WFB, trzeba było wsadzić cokolwiek skirmishowego z wsparciem. Wywiad świetny gervazy. Ukłon z mojej strony :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że organizator przeczytał Twoje pytanie i na nie odpowie. Bo ja widzę tylko jedno wyjście - kupon na zniżkę bez możliwości realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wiem jaki jest temat, ale jesli moge sie czyms dobrym podzielic to podziele sie tym...
    polece Pana Mateusza Lechowicza, fajne robi strony
    www.mateuszlechowicz.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy ta reklama pomoże. Ale jeśli dzięki temu linkowi ktoś znajdzie wykonawcę strony dla siebie i będzie zadowolony - to doskonale :) Zatem niech wisi.

      Usuń
    2. często z botami rozmawiasz? :P

      Usuń
    3. To był bot? O ja głupi i naiwny! Ale i tak zostawię.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale tym razem głównie w imieniu Michała, który dostarczył aż trzy z nich.

      Usuń
    2. Tak jest! Szkoda że odpowiedziałeś przed ogłoszeniem konkursu (na kupon bonusowy na produkty do Mordheim) :)

      Usuń
  5. Nie ma to jak promować systemy martwe od lat. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku miałem odpisać w stylu: "każdy gra w to co lubi, nie ma lepszych i gorszych systemów (poza WFB)". Ale potem mnie olśniło! Toż to inspiracja na tekst o żywotności i martwości systemów! Będzie miał tytuł: "Nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami". :)

      Usuń
    2. A od kiedy 40ka jest martwa? AoS albo 9th Age? Flames caly czas prazy. Gonzo chyba pomylil konsole :D

      Usuń
    3. I znów - co to znaczy, że system jest martwy? Czy śmierć systemu jest nieodwracalna? Czy istnieje życie po śmierci?

      Usuń
    4. Cytując ryjoksiążkę "Zaprezentujemy wam: Tanks, Infinity, Gaslands, 9th Age, Kings of War, X-Wing, Wolsung, Warhammer 40K, Age of Sigmar, Mordheim, Afterglow, Hobbit, Battletech, Wojnacja, Flames of War." - które systemy, poza Mordą i MOŻE Gaslands, nie są wspierane przez producentów? Może nie o tej imprezie móisz :P

      Usuń
  6. Byłem na turnieju X-Winga w dużym centrum handlowym i mogę powiedzieć że to wspaniale działa na promocję i zainteresowanie, mam nadzieję że event się uda, a może i ja sam się wybiorę, bo chcę w tym roku jakieś większe bitewniakowe wydarzenie ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje się że akurat ta impreza jest kierowana do zupełnych laików w temacie. Ale bardzo polecam udział w konwentach bardziej dla weteranów. Mało co tak nakręca na hobby :)

      Usuń
  7. Więcej takich imprez bardzo się przyda a każdej przyklaskuję bo bez tego nie ma co liczyć na "świeżą krew". Dzięki za wpis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy ostatnim obrazku usłyszałem w głowie "łololo!". Ktoś jeszcze tak ma?:D

    Ciekaw jestem, jak się to uda. Centrum handlowe może być trochę kłopotliwe jako lokalizacja, ale, z drugiej strony, korzyści piarowe dla społeczności bitewniakowców mogą być sowite. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Centrum to kłopotliwa lokacja do grania (sam kiedyś grywałem w CH, od tego czasu wolę kluby i sklepy hobbystyczne). Za to świetna dla promocji. Stąd też warto wspierać wszelkie takie działania, jeśli bitewniaki mają przetrwać.

      Usuń